Konkurs PAT&RUB

Napisz o swoim ulubionym kosmetyku PAT&RUB i wygraj!

Macie wśród swoich ulubionych kosmetyków produkt marki PAT&RUB? Spodziewam się, że nawet niejeden 😉 Zapraszam  do udziału w konkursie, w którym można wygrać 3 zestawy mini produktów w firmowym worku PAT&RUB. Idealne na krótki wyjazd, kiedy chcemy mieć przy sobie niezbędne kosmetyki nie obciążające podróżnej kosmetyczki :-)

Konkurs PAT&RUB

Zadanie konkursowe polega na napisaniu opinii/komentarza/recenzji ulubionego produktu marki PAT&RUB. Bardzo jestem ciekawa, bez którego nie wyobrażacie sobie naturalnej pielęgnacji twarzy i ciała mając przy tym 100% przyjemności 😉 No to zaczynamy…

Pamiętajcie, żeby wcześniej zapoznać się z treścią regulaminu. Powodzenia!

Konkurs PAT&RUB

Konkurs PAT&RUB

Regulamin konkursu z PAT&RUB na blogu Moment Urody

  1. Organizatorem konkursu jest autorka bloga Moment Urody oraz marka kosmetyków naturalnych PAT&RUB by Kinga Rusin.
  2. Konkurs rozpoczyna się w dniu 12.11. i potrwa do 25.11.2012., do godziny 22.00.
  3. Zadanie konkursowe sprowadza się do zamieszczenia pod wpisem konkursowym na blogu Moment Urody opinii/ komentarza/recenzji ulubionego produktu marki PAT&RUB (bez ograniczeń co do liczby znaków). Uczestnicy konkursu biorąc w nim udział, wyrażają zgodę na opublikowanie ich wpisu wraz z Imieniem/Nickiem na blogu Moment Urody.
  4. Autorka bloga Moment Urody zastrzega sobie, że komentarze pozostawiane pod wpisem konkursowym zostaną zaakceptowane najpóźniej do 24 godzin po wysłaniu zgłoszenia. Treści niezwiązane z konkursem nie będą publikowane na blogu Moment Urody.
  5. Pełne zgłoszenie konkursowe powinno zawierać: Nick/Imię autora, opinię/ komentarz/recenzję ulubionego produktu marki PAT&RUB oraz adres e-mailowy (pozostawiony wyłącznie do informacji autorki bloga Moment Urody).
  6. Narodami w konkursie są 3 zestawy, w którym znajduje się pięć miniproduktów PAT&RUB (mini krem BBB wersja jaśniejsza, mini krem BBB wersja ciemniejsza, mini krem Aox, mini krem koloryzująco- nawilżający jasny beż, mini krem koloryzująco- nawilżający średni beż).
  7. Zwycięzcy zostaną wyłonieni  w ciągu 7 dni od daty zakończenia konkursu (najpóźniej 02.12.2012.), po wspólnych konsultacjach autorki bloga Moment Urody oraz marki PAT&RUB. W dniu ogłoszenia wyników zostaną one przedstawione w odrębnym poście na blogu Moment Urody.
  8. O fakcie przyznania nagrody, trzech zwycięzców zostanie poinformowanych drogą elektroniczną wraz z prośbą o podanie danych teleadresowych niezbędnych do wysyłki.
  9. Nagrody zostaną przesłane przesyłką pocztową przez autorkę bloga Moment Urody w ciągu 7 dni od daty podania wyników.
  10. Uczestnik biorący udział w konkursie oznajmia, że zapoznał się z treścią regulaminu i wyrażą akceptację jego warunków.

Konkurs PAT&RUB

Mini produkty są już dostępne w ofercie sklepu www.patandrub.pl !

28 comments

  • „Czekoladowe masło do ciała przenosi mnie do egzotycznego kraju i za każdym razem, czuję się jak w raju”.

  • Choć sama nigdy kosmetyków Pat&Rub nie miałam przyjemności używać, to jednak mam jeden ulubiony… To szampon i płyn do mycia dla niemowląt i dzieci Pat&Rub Sweet. Kąpię w nim mojego rocznego synka i bardzo się do niego przyzwyczaiłam. Jest delikatny, miło zmiękcza wodę, ładnie, dyskretnie pachnie, fajnie się pieni, jest wydajny. Skóra po nim nie jest sucha. No i wierzę, że rzeczywiście jest tak bezpieczny i naturalny :)

  • Moja wielka dziwna miłość czyli mleczko PAT&RUB by Kinga Rusin Oczyszczanie.
    Nie cierpię mleczek do demakijażu. Ale w moje łapki wpadło mleczko PAT & RUB by Kinga Rusin Oczyszczanie i co? Zużyłam już 3/4 butki i dosłownie się w nim zakochałam. I tu pojawia się kolejne ale – nie stosuję tego mleczka do demakijażu – nadal uważam, że oczyszczanie twarzy jest lepsze przy pomocy micelek a mleczko maże się i maże…. brrrr… Jak stosuję mleczko? Po dokładnym oczyszczeniu i stonizowaniu skóry – rozprowadzam je po całej twarzy wacikiem, pozwalając mu dokładnie wchłaniając się w skórę – a wchłania się pięknie i bardzo szybko – pozostawiając skórę milutką, gładką i doskonale nawilżoną – na dobrą sprawę krem nie jest tu nawet potrzebny. Świetnie sprawdza się jako bezbłędna baza pod makijaż a nałożony przed snem – pod ulubiony kremik powoduje, że rano budzimy się z wypoczętą skórą. Dodatkowo mleczko to rewelacyjnie łagodzi podrażnienia – czerwone plamki, nie zapycha i pięknie ale dziwnie pachnie – mi ten zapach przypomina zapach migdałów – jest lekko słodkawy i trochę uzależniający. Mazianie nim buźki to czysta przyjemność – ważne jest też to, że nie podrażnia oczu. Konsystencja mleczka jest idealna – nie spływa z wacika i podczas aplikacji – jest bardzo aksamitna.

    Kiedy jadę gdzieś na weekend, aby nie brać ze sobą wielkiej 200 ml butli – odpsikuję go sobie do małego pojemniczka i Kinga Rusin jedzie ze mną. Dodatkową jego zaletą jest to, że buzia kompletnie się po nim nie świeci – dlatego można nałożyć go przed wyjściem na ulicę i wyglądać naturalnie.

    Osobiście potwierdzam w 100% wszystkie obietnice producenta (a to rzadkość) i chociaż nadal będę obstawała przy swoim – że mleczek nie cierpię, dla Kingi Rusin zrobię wyjątek.

  • Hej;)przygoda z moim ulubionym kosmetykiem Pat&Rub zaczęła się dość niepozornie. Wybrałyśmy się na zakupy z mamą i przy okazji promocji 50% taniej na drugi kosmetyk postanowiłyśmy wypróbować właśnie kosmetyki Pat&Rub. Szczerze mówiąc, nie byłam co do nich przekonana. Ponieważ uwielbiam dbać o swoje włosy od razu w ręce wpadła mi mgiełka do układania włosów. Gdy przeczytałam,że dodaje ona objętości, wzmacnia włosy, chroni je, nadaje blasku, mówię: no way! wszystko na raz, to nie możliwe! Dodatkowo ekologiczne!
    I powiem Wam, że lepszego kosmetyku do włosów nie miałam. Jest tak, jak zawsze marzyłam… piękne lśniące włosy, nie obciążone, nie przetłuszczają się od kosmetyku.Wyglądają zdrowo mimo iż często poddaje je różnym zabiegom prostownicą i lokówkę. Układają się pięknie, nie puszą się. A dodatkowo za każdym razem kiedy używam mgiełki przypominają mi się moje cudowne wakacje w Chorwacji, za sprawą aromatycznej wody lawendowej
    Polecam!

  • Uwielbiam stymulujący Peeling do ciała HOME SPA rozmarynowo – cytrusowy. Zawarte w nim sole, cukry i oleje roślinne pozwalają odżywić i ukoić skórę, a przede wszystkim oczyścić skórę i złuszczyć to co niepotrzebne. Dla mnie jest to przeniesienie pamięcią w podróże, które kojarzą się z konkretnymi zapachami.Doskonały relaks po ciężkim dniu – dla każdej zapracowanej Pani;)

  • Od dawna stosuję wyłącznie kosmetyki ekologiczne. Dobrym znakiem jakości serii albo marki jest dla mnie zawsze krem do rąk. Moje są nieustannie przesuszone-wiadomo po powrocie z dworu mycie, po dotykaniu wózków sklepowych i poręczy w tramwaju mycie, podczas gotowania ciągle brudne i mokre, krem musi być zawsze w pogotowiu. Odkryłam, że kremy eko bez pochodnych ropy naftowej nawilżają bosko, nie zatykają mojej skóry i nie tworzą śliskiej warstwy silikonu udającego tylko nawilżenie. Tak sobie żyłam w nieświadomości sądząc, że moje kolejne kremy do dłoni z olejkami i innymi cudami dobrze natłuszczają moją skórę, dopóki na mojej drodze nie stanął Relaksujący Balsam Do Rąk Pat&Rub z trawą cytrynową i kokosem. Zapach był powalający! Wszyscy dookoła pytali mnie jakie to nowe i świeże perfumy. Najbardziej niesamowita w moim ulubionym kremie jest jego dwoista natura – jest lekki, taki…miękki, delikatny, jego konsystencja przypomina mleczko, a z drugiej strony w tej lekkości ukryte są tak bogate substancje, że krem swoimi właściwościami przypomina tłustą maść! Moje dłonie go kochają, co więcej twarz i narzeczony też. Ostatnia podróż samolotem wyłącznie z bagażem podręcznym zmusiła mnie do limitowania kosmetyków z powodu małego tylko litrowego woreczka. Mój ukochany balsam stosowałam do rąk, stóp i do twarzy, a mój mężczyzna po goleniu! Musiałam jakoś się zmieścić,a kilka innych rzeczy było niezbędnych- eko żel pod prysznic czy krem do twarzy z filtrem. Balsam Pat&Rub sprawdził się idealnie. Może nie jest tani, ale bardzo wydajny a jego właściwości zapamiętuje się na długo, jeszcze nigdy moje dłonie nie były tak dobrze i pachnąco chronione. Cała żeńska część rodziny została już obdarowana takim prezentem imieninowym, wszyscy zadowoleni z mojego cuda! :)

  • Długo szukałam doskonałego scrubu do ciała, który spełniał by wszystkie moje wymogi. Niestety za każdym razem odkrywałam ,iż informacje zawarte na opakowaniu znacznie różnią się od rzeczywistości. Pierwszy scrub do ciała firmy PAT&RUB dostałam na urodziny od swojego narzeczonego. Efekty był zaskakujące od tamtego czasu nie kupuję już scrubów innych firm. Obecnie używam scrabu cukrowego rewitalizującego do ciała, żurawina-cytryna. Moja skóra jest delikatnie złuszczona, doskonale wygładzona oraz nawilżona. Scrub pozostawia na mojej skórze doskonały zapach świeżości na długi czas. Dodatkowo mogę się cieszyć z faktu, iż kosmetyk jest wyprodukowany z surowców z certyfikatem ekologicznym co jest dla mnie niezmiernie ważne. Ten scrub do ciala pobija na głowę produkty konkurencyjnych firm:)

  • Moim ulubionym kosmetykiem jest błyszczyk różany. Znajduje się w wygodnej tubce, chociaż szczerze mówiąc nigdy nie lubiłam błyszczyków w tubkach :p Ale ten błyszczyk dzięki swojej gęstości nie wylewa się po całej tubce (czyli ma mój pierwszy plus) Drugim plusem jest jego nawilżenie. Usta stają się w 100% nawilżone, pewnie dzięki swoim naturalnym olejkom. Kiedyś miałam tak spierzchnięte usta i nie miałam żadnego balsamu który by ukoił pieczenie, dlatego postanowiłam użyć tego błyszczyka (bez konkretnego powodu) i wielkim moim zdziwieniem pomógł moim ustom 😀 byłam bardzo zadowolona z tego powodu :) Zapach nie jest taki jak myślałam. Jest delikatny i trochę nie przypomina zapachu róży, ale mimo to jest ładny. Jedynym dla mnie minusem jest jego naturalny, lekki połysk :) ale wiem że dużo osób taki efekt lubi :) mimo to szczerze polecałabym ten błyszczyk ze względu na nawilżenie i naturalne składniki :)

  • mój ulubiony kosmetyk to krem brązujący – uzywam go latem i wiosną, wygląda naturalnie, nie pachnie zwykłym samoopalaczem, przyjemność sprawia mi używanie go. A komplementy mojego ukochanego, że ładnie wyglądam są bezcenne :)
    Kosmetyk number one!

  • Slyszalam o kosmetykach Pat&Rub, ale musze przyznac sie szczerze, ze nie mialam okazji ich sprawdzic. Nie widzialam ich u siebie w sklepach:( Wiem, ze wiele osob bardzo sobie chwala kosmetyki Pat&Rub i chyba czas rozejrzec sie w innym miescie:) Strasznie chcialabym wyprobowac Piling kawowy do ust. na pewno pieknie pachnie i cudownie delikatnie zluszcza, a potem nawilza i pielegnuje:)a, ze mam bzika na punkcie ust, na pewno spodobalby mi sie bardzo:)

  • Moim ulubionym kosmetykiem Pat&Rub jest piling do ust pomarańczowy, ponieważ przepięknie pachnie, robi niezwykły efekt z moim ustami, które stają się mięciutkie, ponętne oraz pełne całowania. Po pierwszym użyciu mój facet nie chciał się ode mnie oderwać całował i całował i całował :) Polecam serdecznie :)

  • Olga: Hmm,ale to chyba o produkcie innej marki ;-), a czekoladowe przyjemności…no tak… działają nie tylko na doznania smakowe ale i pielęgnują skórę ciała :-)

  • Rewelacyjnym produktem do ciała, który stosuję od pół roku jest hipoalergiczny scrub cukrowy do ciała. Po jego użyciu moja skóra jest gładka, nawilżona i jędrna.Jego zapach jest cudowny, delikatny i subtelny. Mogę powiedzieć,że pachnie wiosną. Szczególnie po ciężkim dniu lubię ten kosmetyk stosować, gdyż jak żaden inny poprawia mi nastój.

  • Nie wyobrażam sobie dnia bez kremu korygującego, który działa cuda na mojej twarzy:) Każda z nas powinna go spróbować i docenić jego działanie :)

  • To teraz ja :) miłość kosmetykom pat&rub wyznaje od okolo roku 😉
    Zaczęło się, od jakiejś promocji z FB -30% na wszystkie kosmetyki, czy jakoś tak… i kupiłam wtedy na próbę krem do biustu, krem ktory okazał się moim największym faworytem i którego teraz mam juz trzecie opakowanie (czasem chce go porzucić – jest dość drogi, ale po kazdym rozstaniu (czyt, wypróbowaniu czegoś innego) znów do niego wracam ;)). To on zaszczepił we mnie uwielbienie do tej kosmetyków tej marki. Żaden inny (którego próbowałam) nie napina tak wspaniale skóry i nie sprawia, że staje się ona jedwabiście gładka :) Uwielbiam tez inne kosmetyki, ale tu mieliśmy pisać o swojej miłości 😉
    Czy to do dobrze, ze pokochałam te kosmetyki? Nie wiem, bo moja kolekcja wygląda teraz tak: https://dl.dropbox.com/u/1297597/IMAG1777%20%281%29.jpg ale strasznie brakuje mi już małych próbek, które mogłabym zabierać na delegację :) dlatego – zgłaszam się! :)

  • Witam, moja przygoda kosmetykami Put&Rub zaczęła się od zakupienia scrubu do ciała z serii rewitalizującej czyli żurawinowej. Zakupiłam go po obejrzeniu filmiku z Panią Kingą i został już w mojej łazience na stałe kojarzy mi się ten scrub z wiosną bo właśnie o takiej porze roku go zakupiłam w sklepie Sephora. Po zainteresowaniu się tą firma i obejrzeniu jeszcze kilku filmików z Pani Kingą zwłaszcza jeśli chodzi o pielęgnację twarzy nabrałam ochoty na krem pielęgnacyjny na dzień. Był to niewątpliwie najdroższy krem zakupiony prze zemnie i kupowałam go z drżącą erka gdyż do tej pory nie mogłam dobrać odpowiedniego kremu do swojej skóry, z jednej strony niby normalna niby mieszana ale i wrażliwa jestem w wieku 30+ i przez długi czas nie używałam w ogóle kremu gdyż po prostu każdy mnie podrażniał i zapychał najgorzej było jednak zima kiedy skora potrzebuje ochrony a moja twarz nie toleruje praktycznie żadnego kosmetyku pielęgnacyjny-ochronnego. Z wielkim wiec strachem i z drżącymi rekami płacąc przy kasie za nie tani kosmetyk w sklepie sephora zakupiłam krem 30+ na dzień. Moja opinia tego kosmetyku jest taka ” moja skora czekała na naturę” . Krem jest rewelacyjny używam go już od prawie roku i jestem zachwycona. Skóra jest gładka, promienna dobrze nawilżona a przede wszystkim nie zapchana i nie podrażniona. Szczerze mówiąc nie miałam okazji wypróbować jeszcze kosmetyków kolorowych ale wierzę ze są na pewno równie wspaniałe.Powiem tak kosmetyki nie należą do najtańszych ale moim zdaniem warte każdej wydanej złotówki i są wydajne wole sobie odmówić paru innych rzeczy w zamian za te kosmetyki to chyba swiadczy o uzależnieniu od tej firmy ale jest to uzależnienie jak najbardziej zdrowe i zdecydowanie przyjemna. Na koniec powiem ze mam kilka ulubionych kosmetyków z firmy Put&Rub np. serum ekoampulka1 to porostu mały żelowy cud jest wspaniała ale na moim pierwszym miejscu jest właśnie krem pielęgnacyjny 30+ od którego wszystko się zaczęło a który będzie mi się kojarzył z natura i przede wszystkim ZAUFANIEM:)

  • Od ponad dwóch lat używam kosmetyków Pat&Rub. Bardzo polubiłam serię HOME SPA, gdzie stymulujący peeling do ciała bardzo dobrze działa zarówno na moje ciało, jak i zmysły. Relaksuje mnie i odpręża. Nie mniej lubię bogate masło do ciała z tej samej serii. Zapach rewelacja, skóra zdaje się być po tych zabiegach dużo młodsza, a ja jestem zrelaksowana, uśmiechnięta i jak nowa. Co ciekawe… zawsze po użyciu kosmetyków Pat&Rub czuję spory niedosyt i następnego dnia jeszcze chętniej po nie sięgam… 😉 Gorąco polecam. Serdecznie wszystkich pozdrawiam!

  • Moim ulubionym kosmetykiem P&R (ale przetestowałam do tej pory tylko 5 produktów) jest eko ampułka 1 do cery suchej i wrażliwej.
    A zaczęło się tak…
    Mam suchą, wrażliwą cerę, która odczynem alergicznym reaguje na większość kosmetyków. Od jakiegoś juz czasu, jako że 30 na karku, szukałam serum nawilzającego, którego mogłabym bez obaw używać.
    Po ostatniej przygodzie z silnym uczuleniem na produkt czołowego producenta dermokosmetyków byłam pewna, ze nie ma już dla mnie nadziei.
    Gdy tak, wylewałam swoje żale kolezankom w pracy jedna spytała czy stosowałam serum P&R. Zdziwiłam się bo firma kojarzyłą mi się raczej z balsamami i peelingami (świetnymi swoją drogą) ale uznałam, ze warto spróbować. Ekoampułę stosuję od 2 tygodni i jestem zachwycona. Premarat ma prawie same plusy ale skupię się na tych najważniejszych.
    Po pierwsze nie uczula.
    Po drugie działa, po użyciu czuję, ze skóra jest nawilżona ale bez tłustego filmu na twarzy.
    Po trzecie ma idealną konsystencję, na tyle rzadką, ze łątwo się aplikuje i na tyle gęstą, ze nie spływa.
    Po czwarte jest wydajny, na moją twarz wystarczą dwie krople a dzięi pipetce łatwo potrzebną ilosc odmierzyć.
    Po piąte serum ślicznie i delikatnie pachnie.
    Po szóste mozna ekoampułkę upolować w promocji w naprade dobrej jak za taki kosmrtyk cenie.
    Minus widze tylko jeden – jest nim szklane opakowanie, które może się pewnie dosc łatwo uszkodzić przy upadku.
    Podsumowując – goraco polecam, ja będę stałą użytkowniczką serum.

  • Mój ulubiony kosmetyk Pat&Rub to krem do rąk o cudownym, orzeźwiającym zapachu cytryny i żurawiny. Zamknięty w bardzo praktycznym i higienicznym opakowaniu, zapewnia moim suchym dłoniom długotrwałe nawilżenie, o którym wcześniej nawet nie śniłam ! Każdy krem działał właściwie do pierwszego mycia rąk. Pat&Rub działa przez wiele, wiele godzin ! Smaruję nim także suche łokcie i kolana – nawet z nimi rewelacyjnie sobie radzi ! Konsystencja jest idealna, krem szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu. Moc naturalnych składników nietestowana na zwierzętach – to lubię !

  • ROZGRZEWAJĄCY SCRUB / PEELING CUKROWY
    W szare, jesienne dni zaopatrzyłam się w rozgrzewający scrub. Efekty zauważyłam już po pierwszym użyciu. Skóra stała się gładsza, bardziej nawilżona. W moim mieszkaniu roznosił się cudowny zapach, ktory momentalnie poprawił mi humor. Ten scrub to coś więcej niż godny uwagi kosmetyk, to przede wszystkim ulepszacz samopoczucia, który sprawił, że nieznane jest mi pojęcie jesiennej chandry – i niech tak zostanie :)

  • Moim ulubionym kosmetykiem jest piling do ust. Co prawda usta to część ciała, którą dłuższy czas zaniedbywałam, ale dzięki nowemu pilingowi już wiem jak wielki błąd popełniałam. Piling przede wszystkim ma bardzo przyjemny zapach i smak pomarańczy ( tak, tak czasami nie mogę się powstrzymać, aby go po prostu nie zjeść). Piling idealnie wygładza i zmiękcza usta, bez jakichkolwiek podrażnień ( początkowo obawiałam się o swoją delikatną skórę ust). Efekt utrzymuje się przez kilka dni, a powtarzany regularnie piling sprawia, że usta nabierają całkiem nowego wyglądu. Mam wrażenie, że stały się jakby pełniejsze i większym. Dopiero po zastosowaniu kosmetyku zdałam sobie sprawę jak wielkim atutem każdej kobiety są usta i że one też potrzebują pielęgnacji i naszej troski. Z czystym sercem polecam wszystkim kobietom, które zastanawiają się w jaki sposób podkreślić i wydobyć swoją kobiecość.

  • Moim ulubionym kosmetykiem PAT&RUB jest …
    Rozgrzewający Scrub / Peeling Cukrowy. Jestem okropnym zmarzluchem, tak więc chętnie zaopatruję się w kosmetyki rozgrzewające. Ten dodatkowo wspaniale pachnie… Rozgrzewa nie tylko ciało, ale i zmysły…

  • Moim ulubionym produktem Pat&Rub jest Płyn Micelarny: http://www.patandrub.pl/sklep/p-125-plyn-micelarny/

    Wyobraź sobie, że wracasz z wieczoru, na który czekałaś już od dłuższego czasu. Dokładnie się do niego przygotowałaś robiąc perfekcyjnie dopracowany makijaż. Odprowadza Cię mężczyzna, który od dawna Ci się podoba. Nie możesz skupić się na Waszej rozmowie, bo Twoją uwagę odwraca wciąż myśl o uciążliwym demakijażu, który czeka Cię przed pójściem spać. Zawsze miałaś problem z dokładnym zmyciem makijażu i stał się on dla Ciebie kłopotliwym obowiązkiem…

    Na Twojej drodze pojawił się prawdziwy wybawca, odważny śmiałek, który zamieni codzienny rytuał w prawdziwe zmysłową przyjemność pielęgnacji twarzy.
    Trudno Ci uwierzyć, że przydarzyło się to właśnie Tobie?
    Nie zwlekaj, chwyć go w swoje dłonie i wypróbuj, proszę nie trać już więcej czasu.
    Płyn Micelarny Pat&Rub wydobywa z kobiety to, co w niej najpiękniejsze, a mianowicie jej subtelność i naturalność. Śmiało mogę przyznać, że ewoluuje na skórze, zmieniając swój charakter, przez cały ten czas niezmiennie otuli Twoją skórę niesamowitą dawką nawilżenia.
    Musisz być jednak pewna, że chcesz go użyć właśnie teraz. Dlaczego? O wyjątkowym wieczorze pozostanie już tylko wspomnienie, bo płyn micelarny w oka mgnieniu usunie z twarzy wszystkie jego ślady. Twoja skóra po jego zastosowaniu będzie gładka, nie wysuszona i świetnie oczyszczona. Zapewniam, że nie da się przejść obok niego obojętnie.
    A jego wspaniałe opakowanie, pomoże wydobyć z niego ostatnie kropelki tego cudownego eliksiru.

    Serdecznie Wam polecam mój ulubiony produkt Pat&Rub, którym jest Płyn Micelarny

  • Ulubiony kosmetyk? Oczywiście, że pomarańczowy błyszczyk Pat&Rub!
    Wracam do niego zawsze, pomimo wielu nieudanych poszukiwawczych prób.
    Kiedyś zawsze chciałam znaleźć swój błyszczyk idealny,
    Który by pielęgnował usta i kolor miał nienachalny.
    Chciałam znaleźć taki, który choć trochę dorównałby ukochanemu pomarańczowemu,
    Ale przekonałam się, że żaden inny nigdy nie dorówna jemu.
    Tylko pomarańczowy Pat&Rub nawilża me usta idealnie,
    Nie truję ich jakąś chemią, a pielęgnuję naturalnie.
    Delikatny połysk i subtelny kolor na mych ustach,
    To dla moich i innych oczu prawdziwa rozpusta.

  • Żyję w ciągłym biegu i bezustanny brak czasu sprawia, że bez wahania wybieram szybki prysznic, po cichutku marząc o długiej, gorącej kąpieli. Długo szukałam na sklepowej półce produktu w 100%- procentach naturalnego, nadającego się zarówno pod prysznic jak i do kąpieli, nowoczesnego- o pięknym zapachu, naprawdę pielęgnującego skórę, a nie tylko pozornie i cenowo w granicach przyzwoitości. I tak znalazłam PAT&RUB wyjątkową linię relaksującą i mój ulubiony produkt- RELAKSUJĄCY OLEJEK DO KĄPIELI. Nie zawiera chemicznych konserwantów ani sztucznych barwników. Jego praktyczne opakowanie utrzymane jest w niezwykle ciekawej stylistyce. Sięgnęłam po niego, bo oprócz nowatorskiego opakowania spodobał mi się zapach trawy cytrynowej i kokosa. Ten aromat działa na zmysły tak samo jak słodycze- poprawia nastrój, bo stymuluje mózg do wydzielania większej ilości endorfin, substancji odpowiedzialnych za dobry humor i uczucie szczęścia. Pachnie cudownie i subtelnie, i ma przyjemną konsystencję. Wspaniale nawilża ciało i ujędrnia oraz sprawia, że naprawdę relaksuję się wieczorem podczas kąpieli. Idealny także na poranny prysznic, bo delikatnie rozbudza skórę i dodaje energii, i do masażu ciała rękawicą, co pomaga mi w zwalczaniu cellulitu. Po użyciu relaksującego olejku do kąpieli skóra jest jedwabiście gładka i miękka, o delikatnym połysku i cudownym zapachu. Ten produkt jest gwarancją doskonałej pielęgnacji ciała i zostanę mu wierna.

  • Rozmarynowo-cytrusowy Peeling do Ciała HOME SPA to cudeńko bez któremu nie potrafiłabym już wyobrazić sobie relaksującej sesji w łazience. Świetnie złuszcza skórę i od razu ją nawilża w taki sposób, że aż chce się jej dotykać!

  • Na nakastliku w moim pokoju,
    Stoi kosmetyk, który nie daje moim stopom spokoju.
    Rozpieszcza je wieczorami, łagodzi podrażnienia,
    Moje stopy mają piękny sen bez wątpienia.
    To o balsamie do stóp PAT&RUB mowa,
    Regeneracja mojej skóry jest odlotowa.
    To on sprawił,
    Że na moich stopach „uśmiech się pojawił”.
    To znaczy popękana i spierzchnięta skóra,
    Dostaje odnawianego „niura”.
    A gdy stopy ciała mojego,
    „dostają” coś kojącego,
    To tak to na mnie działa,
    Że taki kosmetyk stosować będę chciała, chciała i chciał.
    Z balsamem do stóp PUT&RUB
    Jestem po prostu za pan brat.

  • Peeling do ciała HOME SPA rozmarynowo – cytrusowy-kanciapka duszy prawdziwej rozkoszy

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*