Secrets of Beauty

Secrets of beauty – porozmawiajmy o urodzie…jesienią nad morzem (relacja)

Najlepszy czas na poznanie kosmetycznych trendów, nowości i zaczerpnięcia sporych pokładów wiedzy oraz…morskiej energii to ten spędzony podczas warsztatów organizowanych przez Michała pod nazwą Secrets of Beauty porozmawiajmy o urodzie. W Ostrowie w dniach od 2 do 4 października odbywała się już czwarta edycja, równie fascynująca co poprzednia, w której miałam również przyjemność brać udział. Pobyt nad morzem i to w tak fantastycznym gronie (z tego miejsca serdecznie pozdrawiam wszystkich uczestników) nie mógł nie zakończyć się cudnymi wspomnieniami i dozą energii.

Secrets of Beauty

Podróż z Krakowa upłynęła wyjątkowo szybko #cześćpendolino (dobra lektura zawsze mocno pożądana), a już z Gdańska w dalszą drogę zabrała mnie Margareta i w towarzystwie Michała, Grzegorza i uroczej jamniczki Marysi nasz kierunek- Ostrowo zbliżał się z wraz każdym pokonywanym kilometrem. Późnym popołudniem nasz team dotarł do ośrodka Natura Park położonego w samym środku leśnego krajobrazu, a który to stwarza świetny sposób na chwile relaksu i czerpanie świeżego powietrza, co w Krakowie jest niestety bardzo trudno odczuwalne. Taki już mój wybór, nie ma co narzekać 😉 Niemniej jednak radość z przebywania nad morzem dla mnie jest przeogromna i szkoda, że tak rzadko mam okazję tam być. Ale jeśli już jestem to…staram się czerpać tyle kojącego szumu i widoku morskich fal na ile jest to możliwe. Dobra, dobra powracam już do opisu moich wrażeń z Secrets of Beauty.

Secrets of BeautyPo zameldowaniu się w domku, w którym wspólnie zamieszkałam z Margaretą i Dorotą, tuż po kolacji rozpoczęły się pierwsze warsztaty makijażowe poprowadzone przez Emilię reprezentującą markę Pierre Rene. Do naszej dyspozycji, na stołach znalazło się mnóstwo propozycji z kolorówki (m.in. bazy, podkłady, pomadki, kredki do oczu), bez których kreowanie makijażu nie byłoby przecież możliwe. Bezwzględnie numerem jeden okazały się niezwykle trwałe konturówki do ust, co szczególnie potwierdza opinia Margarety (uwielbiam podglądać tworzone przez nią make up-owe looki). Oczywiście nie zabrakło także prezentacji stałego asortymentu jak i nowości marki, a tymi są już dostępne na rynku lakiery hybrydowe. Jeżeli śledzicie kosmetyczne trendy, to z pewnością zauważyliście, że ta kategoria produktowa zdobywa coraz większą popularność. Bez konieczności odwiedzania profesjonalnych salonów, w domowym zaciszu możemy same zadbać o trwały manicure hybrydowy.

Secrets of BeautyPozostała część piątkowego wieczoru upłynęła na pełnych śmiechu rozmowach (jak ja za tym tęsknie!), a to z kolei przyczyniło się do powstania nowego SoB-owego hashtaga #kotsygnalizacyjny. Choć kultowe już #ole wciąż pozostaje jako niezapomniane, wywołując przy tym ciepły uśmiech na twarzy :-) Sobotni, rześki poranek i przed uczestnikami… perspektywa kilkugodzinnych warsztatów z udziałem przedstawicielem takich marek, jak: Dermo Future Precision, Ilua, Dermaglin, Plus dla skóry, Fabryka Świeć Light.

Secrets of BeautyJuż po oficjalnym powitaniu, jako pierwsza przed nami wystąpiła Anna Rolf odpowiedzialna za działania marketingowe m. in. dla marki Dermo Future Precision. Oferta produktowa została dokładnie nam przybliżona, podobnie zresztą jak efekty stosowania mezzorolera w domowej pielęgnacji, a który to jest jednym z flagowych produktów marki. I choć efekty jego używania do mnie przemówiły to świadomość „rolowania skóry” nawet maleńkimi igiełkami już niekoniecznie 😉 (taaa igły w każdej postaci to coś od czego naprędce uciekam). Do wypróbowania otrzymałyśmy natomiast serum z witaminą C (idealne do jesiennej pielęgnacji cery) oraz cudnie pachnący limonką peeling Spa Vintage Body Oil.

W dalszej części sobotniego programu z fascynującą prelekcją wystąpiła założycielka marki ILUA Magda Aleksandrowicz. Jak pamiętacie gościła również na poprzedniej edycji Secrets of Beauty i podobnie jak wtedy tak i podczas jesiennych warsztatów arcyciekawie zaprosiła nas w świat kosmetycznych doznań, przekazując dużą dawkę wiedzy opartej na wieloletnim doświadczeniu i wiedzy branżowej, jakiej jeszcze nie miałam okazji usłyszeć od innych prelegentów. Krem do twarzy Piękność dnia zdecydowanie trafił w moje gusta, więc może kiedyś ten jakże drogocenny dla cery słoiczek z naturalnie bogatą zawartością zagości na dłużej wśród kosmetycznych pragnień. Na ten moment pozostaje w sferze maleńkich marzeń 😉

Z ciekawością natomiast oczekiwałam na prezentację marki Dermaglin oferującej bogaty asortyment maseczek bazujących na glince kambryjskiej z przeznaczeniem do pielęgnacji twarzy, stóp, skóry głowy dla kobiet i mężczyzn. Zostaliśmy przekrojowo wprowadzeni w świat produktów Dermaglin, których ilość jest naprawdę imponująca, a wiele z nich zdobyło szereg kosmetycznych wyróżnień oraz beauty nagród. Warto też dodać, że to polska marka, zyskująca coraz liczniejsze grono zadowolonych klientek. Wiele wskazuje na to, że po pierwszych próbach stosowania maseczek Dermaglin również do nich dołączę. Upływający czas umilały słodkie przekąski od Mieszko i równie znakomite babeczki Michała (no i znowu było ich za mało ;-)).

Secrets of BeautyPo krótkiej przerwie czekało już następne wystąpienie mające przybliżyć nam apteczną markę Plus dla Skóry. No właśnie „mające przybliżyć”, szkoda tylko, że w tak ograniczonym stopniu, bo właściwie niewiele się o niej dowiedziałam, a portfolio kosmetyczne jest spore. Produkowane są przez znane i cenione polskie firmy takie jak chociażby Oceanic czy Floslek.

Przeogromna feria barw i aromatów z Fabryki Świec Light reprezentowana była przez Jacka właściciela firmy, totalnego freak-a zapachowego 😉 Przybliżył nam pokaźną część „świeczkowego” asortymentu. Oj, było co wąchać. Dodatkowo jeszcze konkurencyjne ceny w porównaniu do amerykańskich odpowiedników niewątpliwe znajdą sporą grupę zwolenników aromatycznych wrażeń.

Myślicie, że to już koniec nadmorskiej opowieści? Otóż nic bardziej mylnego…bo Michał przygotował jeszcze tzw. test w ciemno. O jakże to było interesujące i…zaskakujące doświadczenie. Mając do dyspozycji 5 różnych próbek nawilżających kremów do twarzy ocieniałyśmy m. in. ich konsystencję, wchłanialność, po czym wystawiałyśmy propozycje cenowe. Oj zdziwienie było nie małe, kiedy drogeryjny krem za ok. 9 zł został „wyceniony” najwyżej. Wyniki trochę dały do myślenia.

Secrets of BeautyŻeby nie było zbyt poważnie, nie mogło naturalnie nie zabraknąć tzw. części rozrywkowej. Wieczorny, urodzinowy grill (swoje osiemnastki obchodzili: Margareta i Michał) był najlepszym zwieńczeniem czwartej edycji Secrets of Beauty porozmawiajmy o urodzie. Tęskno za tym klimatem, roześmianym towarzystwem. A wspomnienia bezcenne :-) Podobno byle do wiosny!

Secrets of Beauty

6 comments

  • To był cudowny weekend :) bo w świetnym towarzystwie :) niebawem znów się widzimy 😀

  • Miło było Cię poznać! Ja niestety nadal nie zostałam wtajemniczona, co oznaczają te dwa hasztagi #ole i #kotsygnalizacyjny…

  • O jak dobrze powrócić do tego wydarzenia. Chociaż na latającym dywanie utkanym ze wspomnień :) Było bosko z Tobą być :*

  • Margareta : Najlepiej! Cóż za metafora, beauty 😉 Z Tobą zawsze jest „bosko” :-)

  • Justyna F (Elfie) : Ja również się cieszę, że mogłyśmy się poznać i porozmawiać :-) Do zobaczenia w najbliższy weekend! Będzie okazja do poznania historii hashtag-owych, zawsze pozostają jeszcze kolejne edycje SoB 😉

  • Twoje Źródło Urody: Takie weekendy mogłyby się częściej powtarzać! :-) Ach! Cieszę się, że ponownie się widzimy. Jesienny meeting blogerski trwa, a jakże! 😉

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*